Wolny dzień

Artist: Paweł Wójcik (Polski)
User: Mariusz
Duration: 130 seconds
Delay: 12 seconds
Chord names: Default
Abusive:
Comment: -

URL

Updated last time:
Mariusz,
September 1, 2018, 12:51 PM
Get it on Google Play

Text

Miałem wolny dzień, był upał   a
Chciałem pospać, ale dupa      C 
Bo rodzina rzekła, że coś muszę musieć   C G 
Duszno, upał, o Jezusie!       E (a

No i już mam dzień na bakier      
Mam do zoo iść z chrześniakiem      
 A tam śmierdzi, mogą dziobnąć strusie      
Duszno, upał, o Jezusie!      

I już chodzę pośród klatek      
Na łeb chciałbym mokrą szmatę      
Już mi dawno w tyłek weszły nogi      
Duszno, upał, Boże drogi!      

Chrześniak jedzie na kolonie      
I się coś przypieprzył do mnie      
Ciągle pyta czy Mrągowo to jest Warmia      
Co ja, mapa? Jezus Maria!      

Tak chodzimy po tym zoo      
Długo, leziem chyba w koło      
Gówniarz chce, żebym mu kupił paczkę chrupek      
Duszno, gorąc, a pocałuj ty mnie w...      

Dawno cioci nie widziałeś      
Chyba rok jak nie zajrzałeś      
Mam po zoo iść odwiedzić ciotkę Dusię      
Duszno, gorąc, o Jezusie!      

Nie chce mi się na piechotę      
 A w warsztacie mam gablotę      
No to jadę jak sardynka w autobusie      
O Jezusie!      

Ciotka pieprzy coś od rzeczy      
Co jej przeszło, a co leczy      
Najciekawsze to ma plamy na obrusie      
(Dała kompot, o Jezusie!)      

Mąż ciociuni zmarł na zawał      
Dobrze, bo był szui kawał      
Za komuny wujo zwykłym był kapusiem      
(Kompot słodki, o Jezusie!)      

Ciotka ciągle po nim płacze      
 A to drobny był pijaczek      
Potem mówi, że się ubezpiecza w KRUS-ie      
Interesujące, o Jezusie!      

Jeszcze mam zakupić klamki      
Bo się w drzwiach popsuły zamki      
No musiała właśnie dzisiaj być awaria      
Ja się w ogóle na tym nie znam, Jezus Maria!      

I już wieczór, troszkę chłodniej      
Założyłem luźne spodnie      
Jak to dobrze, że już minął dzień cholerny      
Do roboty jutro - dobrze, Boże miłosierny!      

Comments